Sex'n'Sushi Print E-mail

Bardzo przewrotne spotkanie z ryżem czyli SEX’N SUSHI - 7 kwietnia 2009 - restauracja GUGO SUSHI

Ile seksu kryje się w jednym kęsie sushi ?

SUSHI, kulka ryżu. Kulka o wyrafinowanym smaku, która może się stać szczególną rozkoszą dla podniebienia. My, Europejczycy, jesteśmy oczarowani wszystkim co się wiąże z sushi i ze sztuka przyrządzania go. Łączy w sobie długą tradycję z podstawowymi zasadami nowoczesnego, zdrowego żywienia.

Sushi to także harmonia i estetyka. Aż szkoda jeść !!!

O kuchni japońskiej nie da się powiedzieć tylko kilku słów. Należałoby przytoczyć całą kulturę spożywania i przygotowywania posiłków, zrozumieć ich głębszych sens.

Dziś skupimy się na tym, że jedzenie sushi jest nie tylko zdrowe, ale także seksowne.

 

 

 

Na początek kilka ciekawostek:


  • sushi - była to metoda konserwacji ryb przy użyciu soli i ryżu. Ryż potem był wyrzucany. Z czasem jednak zaczęto ten ryż jeść i urozmaicać danie w różny sposób.
  • ryż, który w dzisiejszych czasach bywa też często zabarwiany na różne kolory naturalnymi barwnikami (np. szafranem, burakami, szpinakiem), jest podawany nie tylko z surową rybą, wbrew powszechnej opinii
  • sushi można także przyrządzać z marynowanymi kawałkami gotowanego kurczaka, kaczki, gotowaną rybą i owocami morza.
  • a nawet z szynką i żółtym serem !
  • sushi to najbardziej popularne rolowane maki, formowane kulki, prasowane w specjalnych foremkach prostokątnych. Ja czasem też używam do tego metalowych foremek miasteczkowych (głównie aby zachęcić dzieci do jedzenia)
  • to są też paczuszki, łódeczki, rożki z liści nori, albo po prostu rozsypany ryż.

 

No dobra, ale co z tym seksem ???

Przede wszystkim to jeden wielki afrodyzjak. Można wręcz sparafrazować powiedzenie „przez żołądek do łóżka”.

 

Rozłóżmy zatem sushi na kawałki:

  • Bogini miłości Afrodyta, od której imienia pochodzi termin afrodyzjak, powstała z morskiej piany i na muszli przypominającej kształtem kobiece łono przypłynęła do lądu. Może dlatego ryby i owoce morza uważa się za znakomite afrodyzjaki.
  • RYBY i OWOCE MORZA – od wieków kobiety podawały je mężczyznom, aby wzbudzić w nich pociąg seksualny. Właściwości takie mają w szczególności : łosoś, sandacz, pstrąg, węgorz, sola i tuńczyk. Chodzi tu przede wszystkim o CYNK, jest niezbędny do produkcji testosteronu, hormonu wpływającego na jakość nasienia i erekcję. A także o selen i witaminę B6, która reguluje przemianę testosteronu.
  • Nie można tu oczywiście pominąć KREWETEK, tak uwielbianych przez wielu z nas. Działają pobudzająco, zapewniają gorącą noc i podobno wzbudzają chęć na seks analny.
  • AWOKADO – czyli „smaczliwka” pochodzi z Ameryki Południowej. Aztekowie wołali na niego ahuacuatl, co oznaczało dosłownie „drzewo z jądrami (albo z jajami). Nie ma żadnych wątpliwości, ze nazwa ta powstała ponieważ odzwierciedla sposób w jaki owoce awokado są rozmieszczone na drzewie t.j. występują w parach i przypominają część męskiej anatomii. Przeczytałam też, że w czasie zbiorów młode azteckie niewiasty zostawały w domu w czasie zbioru awokado. Ten tak bardzo erotycznie wyglądający owoc był uważany właśnie za afrodyzjak. Wiadomo dziś, że wzmaga potencję i chęć odkrywania przyjemności
  • IMBIR – ta znana w medycynie azjatyckiej roślina, jest jednym z najbardziej stymulujących afrodyzjaków. Poprawia krążenie krwi i wzmaga erekcję. Pobudza też organy płciowe. Wspaniale rozgrzewa cały organizm.
  • WASABI – piekący chrzan japoński, który nadaje wyrazistości. Ma działanie o wiele silniejsze niż tradycyjny chrzan. Powinno się go spożywać zwłaszcza w stanie wyczerpania seksualnego, aby odzyskać wigor. Chrzan bogaty jest w składniki mineralne, jak: potas, wapń, magnez, żelazo i witamina C. Czyli pomaga odzyskać siły, a także wzbudza chęć na seks oralny.
  • OMLET – powszechnie wiadomo, iż jajka znakomicie działają na potencję. Najlepiej jeść surowe, najwyżej lekko ścięte. A jeśli chodzi o omlet, to należy go polecić szczególnie Paniom, bo białko i enzymy w nim zawarte, poprawiają ukrwienie okolic waginy i świetnie stymulują aktywność seksualną.
  • Na koniec wspomnę jeszcze o NORI czyli suszonych algach – w diecie mieszkańców Japonii algi stanowią 10 proc. całości spożywanych produktów. Japończycy uważają, że zapewniają im szczupłą sylwetkę i witalność.

 


Zastanówmy się zatem. Skoro też wszystkie wymienione przeze mnie produkty są takimi cenionymi od wieków afrodyzjakami i mają taką moc każde z osobna, to co się musi dziać, gdy są właściwie zestawione. Wykwintnie podane rozbudzają w kochankach prawdziwy wulkan zmysłowości. Nie mówiąc, już o tym, że przecież sushi nie musimy koniecznie jeść pałeczkami. Przecież ziemia się nie rozstąpi jeśli użyjemy palców. Bierzemy sobie maka, delikatnie maczamy go w sosie i powoli wkładamy go do ust. Podobno nie ma widoku bardziej rozbudzającego zmysły i wyobraźnię mężczyzn, niż kobieta jedząca ze smakiem coś więcej niż listek sałaty.

TAKI MAŁY KĘS, A TYLE OBIETNIC !!!!

 

Magda Jabłońska

 

 

 

Spotkanie odbyło się w restauracji GUGO SUSHI, przy ulicy Nałęczowskiej 60 w Warszawie (www.gugo.pl)

 

 
Project by Monika Ostrowska